• Wpisów: 136
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 12:57
  • Licznik odwiedzin: 17 645 / 1203 dni
 
truskaweczka110
 
Cieszę się że Wam się podobają moje opowiadania:) ha ha♥ Tak więc zapraszam na kolejny rozdział:D
___________________________________________________
Rozdział 3: Harry Potter?

-Jak ona to zrobiła?- powiedziała Mindi idąc razem z Laylą korytarzem szkolnym- Przecież Ślizgonki nie mogą być lepsze od Gryfonek!
-A może i mogą...-powiedziała nagle Layla ściszając głos i zatrzymując się. Zaczęła nerwowo skubać paznokcie.

-Widziałeś tę Ślizgonkę!-powiedział Victor. Chłopak miał blond włosy postawione na żel do góry. Był w Slytherinie.
-I tak ja bym to zrobił lepiej-powiedział Brady pokazując w uśmiechu białe zęby. On również był Ślizgonem.Miał czarne włosy również postawione do góry, a ich góra była koloru blond. Oby dwoje byli uważani za najprzystojniejszych i najfajniejszych w całym Hogwarcie. Nagle zatrzymali się podobnie jak Gryfonki które szły z zupełnie innej strony korytarza i popatrzyli na idącą korytarzem Stelle. Kilka metrów przed nią śpiesząc się gdzieś szła Tina z górą książek na rękach. I w pewnym momencie dziewczyna potknęła się i wszystkie książki wyleciały jej z rąk.  Jedna nawet poturlała się pod stopy Stell. Dziewczyna schyliła się i pomogła jej pozbierać książki. Gdy skończyły uśmiechnęła się do niej a Tina w odpowiedzi poprawiła swoje okulary.
-Ślizgonki nie powinny pomagać-powiedziała po chwili i wlepiła wzrok w dziewczynę.
-No tak-mruknęła Ślizgonka i jedną ręką wytrąciła wszystkie książki z rąk Gryfonki. Spojrzała na rozsypane książki i ruszyła korytarzem w stronę swojego pokoju.

-Chodz- powiedziała Layla ciągnąc Mindi za rękę.

Stella weszła do pokoju i zauważyła w nim Maddie siedzącą i piszącą coś w komputerze.
-Gdzie jest Sisi?- spytała. Ślizgonka tylko wzruszyła ramionami nie odrywając wzroku od ekranu.

-Gdzie jesteśmy?- spytała Mindi patrząc na stosy książek na półkach i tylko kilku uczniów pomiędzy nimi.
-W bibliotece- uslyszała w odpowiedzi i po chwili obie dziewczyny zaczęły przeciskać się pomiędzy regałami. Nagle Layla wyciągnęła książkę i położyła ją na wolnym stoliku. Dziewczyny usiadły obok siebie na zdobionych,mahoniowych krzesłach. Książka była bardzo gruba. Jej okładka była z czerwonego zamszu,a na środku widniał złoty napis "Dzieje Hogwartu". Lay zaczęła wertować kartki, aż nagle zatrzymała się.
-Kto to jest Harry Potter?- spytała Mindi patrząc na zdjęcie chłopca w okularach.
-Nie wiesz? To najlepszy uczeń jaki chodził do tej szkoły! Co ja mówię? To LEGENDA!
-A co to za dziewczyna i ten rudy?
-To Hermiona i Ron. Jego przyjaciele.
-Czy oni byli Gryfonami?
-Tak- odparła Layla z uśmiechem i dumą w głosie.
-No i widzisz!Mówiłam Ci że Gryfoni są najlepsi!
Lay zaczęła przewracać kolejne kartki.
-A to kto?-spytała przypatrując się blondynowi w mundurku Ślizgonów.
-Draco Malfoy. On również był zdolnym uczniem. Miał kiedyś zabić byłego dyrektora Hogwartu. Jednak tego nie zrobił.
- Miałby aż taką odwagę?...- szepnęła Mindi- Zaczynam się bać. Skoro one są Ślizgonkami to na pewno mają w sobie coś z tego.....Malfoya.
Oby dwie zaczęły wertować książkę, aż znalazły na ostatniej stronie wypisane starannie czarnym atramentem zdanie.
-Wszystko może się zmienić.Zawsze.- wyszeptały.
Szybko zamknęły książkę i odeszly. Nie zauważyły że ktoś zza regału z książkami je obserwował.

sd.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków